Ma szesnaście lat.

Nie wiem jak postrzega świat.

W jej życie chciałam wejść…

Nosem przywaliłam w mur!

Nos ocalały, mury pozostały.

Dalej stoję na straży.

Nigdy nie wiem, co się dzisiaj wydarzy.

Jednak ja jestem …

Jestem gotowa …

W końcu ze mnie mama przebojowa!

Kochać też nigdy nie przestanę.

To, co dam, też to dostanę.

Tak sobie tłumaczę i żyję dalej.

Wierzę w niewidzialne.

To, co w tym momencie

Nie jest namacalne.

Żyję nadzieją.

Miłość wyznaję.

Jednak jeszcze sama jej nie dostaję.

Dalej wytrwale czekam …

I uczę się cierpliwości.

To mnie umacnia

I daje wiele radości.

Patrzę na siebie – zadaję pytanie.

Czy ja się zmieniam?

Kim ja się stanę?

Czy miłość, którą daję;

Odwzajemniona zostanie?

Odpowiedź brzmi TAK!

Z tego płynie nauka jedna.

Daj dobre słowo.

Daj mądrą radę – miej już gotową.

Daj uścisk miłości.

Przytul, pocałuj …

Nigdy tego nie żałuj.

Zapytaj, w czym mogę ci pomóc?

Usłyszysz „sam sobie poradzę”.

Kolej na Ciebie.

Twoje emocje …

Co z nimi zrobisz?

Od nich zależy

Ile w tej komunikacji „zarobisz”.

 

Pamiętaj przyjacielu.

Co dajesz, to i dostajesz.

Nie zawsze od razu.

Nie tu i teraz.

To, co zasiejesz

To będziesz zbierać.

 

Siejesz ziarenka,

Owoce zbierasz.

Czy warto poczekać?

Przestać narzekać?

W wytrwałości

Uczyć się cierpliwości?

 

Ja mówię tak!

To, Ci polecam …

Do tego Cię zachęcam.

Ja, mama przebojowa.

Zawsze zwarta

I na wszystko gotowa.

Praca, kariera, pragnienia, problemy, ciągły pęd i do tego nastoletnie dziecko. Jak to pogodzić, jak sobie poradzić? Co robić? Jak pomóc sobie, by nie zwariować i pomóc dziecku, które za chwilę „wyfrunie” z gniazdka i „poleci” w obrany przez siebie kierunek. Co, gdy ten kierunek nie jest spójny z naszą wizją, naszymi marzeniami. Co zrobić z wybuchowymi emocjami, jak zmniejszyć to ciśnienie, które rozrywa nasze ciało na części i serce rozrywa na kawałki. Nie pozostawiając duszy bez uszczerbku.

Myślisz sobie „jeszcze dwa lata i niech idzie, gdzie chce. W końcu będę miała spokój”. Czy na pewno zaznasz spokoju? Czy nie odbije się czkawką brak relacji, okazywanie zainteresowania, miłości i przygotowania nastolatka do dorosłości? Czy zaniedbany element dojrzewającego nastolatka nie powróci do Ciebie by pokazać Ci, że mogłaś a jednak dla własnego komfortu czegoś nie zrobiłaś?

Dzisiejszym artykułem pragnę podzielić się z rodzicami dojrzewających nastolatków jak przejść ten trudny, zbuntowany czas, by zachować zdrowe relacje, dobrą komunikację i kochać się pomimo wielu burz.

Jestem mamą szesnastolatki, o czym wywnioskowałaś z wiersza. Jestem mamą, która się stara dogodzić, wspierać, pomagać, doradzać, wszystko po to, aby przygotować córkę do dorosłości. Do bycia zaradną, doświadczoną, mądrą kobietą potrafiącą okazywać szacunek drugiemu człowiekowi. Nic w tym dziwnego, każda z nas tego pragnie i na swój sposób próbuje przekazać wartości, które nasze latorośle poniosą dalej. Dopóki wszystko idzie miło i przyjemnie. Nasza pociecha siedzi cicho, nie domaga się swoich praw, robi posłusznie, co jej każemy wydaje się, że wszystko jest w porządku. Problem dopatrujemy wtedy, gdy nasz ukochany nastolatek ma oczekiwania i nie potrafi wyrazić ich w sposób klarowny, delikatny, przyjemny i miły dla naszych uszu. Do tego jego oczekiwania przewyższają nasze możliwości i zmuszeni jesteśmy powiedzieć MU – NIE! To jest ten kluczowy moment z jednej strony – BUNTU, z drugiej strony – BEZSILNOŚCI. Co wtedy zrobić. Zachęcam Cię do ciężkiej pracy, którą wspólnie możemy wykonywać. Jeśli zależy Ci na dobrych relacjach z synem, czy córką. Jeśli pragniesz nauczyć się prawdziwie kochać swoje dziecko i okazywać mu należyty szacunek. Jeśli chcesz zmienić zdanie z „jeszcze dwa lata i pójdziesz sobie …” na zdanie „oby te dwa lata tak szybko nie nadeszły, bo tak mi z tobą się cudownie mieszka i współpracuje …”. Jeśli pragniesz poznać swego nastolatka i nawiązać z nim kontakt. Jeśli chcesz nauczyć się panować nad swoimi emocjami, by wyeliminować wszelkiego rodzaju wybuchy. Zapraszam Cię do wspólnej podróży.

Włączamy pierwszy bieg i ruszamy w przygodę pełną niespodzianek, z przystankami aż dojedziemy do celu. Cel nasz jest nam dobrze znany.
  1. Nawiązać relacje z synem / córką.
  2. Nauczyć się kochać bezwarunkowo swoje dziecko.
  3. Zbudować jedność.
  4. Nauczyć się zarządzać swoimi emocjami.

Dzień pierwszy – MIŁOŚĆ BEZWARUNKOWA

Co to znaczy miłość bezwarunkowa. Na czym ona polega i jaki daje korzyści. Uważam, że od niej powinnyśmy zacząć, by móc nadać kształt naszym relacjom i nauczyć się eliminować negatywne uczucia w momencie, gdy nasza pociecha będzie mocno starała się wyprowadzić nas z równowagi. Miłość bezwarunkowa inaczej miłość Agape. Jest miłością Chrystusową. Oznacza nie mniej nie więcej, jak dawanie siebie drugiej osobie, w naszym przypadku naszemu dziecku nie oczekując niczego w zamian. Miłość ta jest miłością bezwarunkową, nie jest uczuciem i nie szuka własnego dobra ani korzyści. Inaczej można określić ją jako empatia i wrażliwość. Przez tego rodzaju miłość przemawiają dobre uczynki, wspieranie i niesienie pomocy. W miłości bezwarunkowej zauważamy potrzeby naszego dziecka. Mamy pragnienie, by nie zamiatać pod dywan problemów, a rozmawiać o nich, próbować je rozwiązywać. Miłość ta pozwala nam poświęcać swój czas kosztem pracy, obowiązków naszemu nastolatkowi. Miłość Agape uczy nas dostrzegać w naszym dziecku wartości, talenty, silne strony. Przez miłość Agape motywujemy i zachęcamy. W miłości tej robimy wszystko, by pomóc naszemu dziecku uwolnić się od nałogów, buntu, nienawiści i innych negatywnych uwikłań. Ta miłość nas przynagla do czynienia dobra.

Korzyści płynące z miłości bezwarunkowej.

  • cierpliwie znosimy bunt naszego dziecka,
  • płaczemy kiedy dziecko płacze, cieszymy się, kiedy ono się cieszy – nie odwrotnie,
  • nie awanturujemy się przy pierwszym lepszym nieporozumieniu,
  • patrzymy na dziecko oczami wrażliwymi i sercem gotowym by powiedzieć miłe słowo,
  • zachęcamy nie zniechęcamy,
  • zamiast krzyku, spokojnie rozmawiamy,
  • skupiamy się na problemie a nie zbuntowanym dziecku,
  • nie skupiamy się na własnych potrzebach a na potrzebach dziecka,
  • uczymy się cierpliwości,
  • chętniej przebaczamy,
  • stajemy się wyrozumiali i uprzejmi,
  • zaczynamy dostrzegać częściej uśmiech na twarzy,
  • zaczynamy wierzyć w siebie i nasze dziecko.

 Jak nauczyć się kochać miłością agape.

  1. Odpowiedz na poniższe pytania:
  • Kiedy zdecydowałaś się na dziecko?
  • Co czułaś nosząc dziecko w swoim brzuchu? (oprócz kopnięć 😊)
  • Kto uczestniczył przy porodzie? Jakie towarzyszyły wam uczucia?
  • Czy nuciłaś piosenki podczas kąpieli niemowlaka, przebierania jego?
  • Co czułaś, kiedy po raz pierwszy usłyszałaś słowo mama?
  • Czy zakładałaś, że zawsze będzie się układało sielankowo i cudownie?
  • Jak często mówiłaś swojemu dziecku, że je kochasz?
  • Jak często zostawiałaś dziecko z dziadkami i innymi członkami rodziny zajmując się pracą i innymi obowiązkami?
  1. Zastanów się w którym momencie wasze relacje zaczęły przybierać negatywny kształt.
  2. Zacznij mówić nastolatkowi, że go kochasz.
  3. Pokaż mu, że to, co robi jest dla ciebie ważne.
  4. Okazuj mu radość w najdrobniejszych rzeczach. Nawet jak nigdy nie mył naczyń i raz mu się zdarzy je umyć – pochwal go. Podziękuj mu. Okaż swoją radość i zadowolenie.
  5. Chwal za każdy drobiazg.
  6. Pozwól mu popełniać błędy.
  7. Nie krytykuj, nie oceniaj negatywnie.
  8. Nie stosuj kar. Ustalaj granice.
  9. Nie konfliktuj się. Oceniaj sytuacje nie dziecko.
  10. Naucz się prosić.
  11. Mów mu o swoich uczuciach poprzez komunikat JA. „Ja się z tym źle czuję …”
  12. Nie milcz, gdy coś idzie nie tak. Każda komunikacja jest lepsza niż cisza, w której druga strona wyszukuje w sobie negatywizmów i ocenia się negatywnie.
  13. Wypisz zasady, które byś chciała wprowadzić w domu.

Zanim ruszymy w dalszą podróż na tym etapie powinnaś odpowiedzieć przed sobą. Czy chcesz pomóc swojemu dziecku i zmierzyć się z trudnościami? W tym momencie decyzja należy do Ciebie. Czy jesteś gotowa na przemianę? Czy jesteś gotowa by poświęcić rok, czy dwa lata swojego życia dla uratowania relacji i odbudowania utraconych więzi? Jeśli odpowiedziałaś na te pytania TAK! Jesteś gotowa. Czeka Cię ogromne wyzwanie, ciężka praca i odkrywanie siebie na nowo.

Dzisiaj poznałaś czym jest miłość bezwarunkowa, jak ją okazywać. Dowiedziałaś się jakie korzyści odniesiesz ucząc się żyjąc taką miłością. Aby przejść dalej wykonaj proszę dzisiejsze zadania. Odpowiedz na powyższe pytania i powiedz swojemu dziecku „kocham Cię i dziękuję Bogu za Ciebie. Za to, że pomimo trudności, które przeżywamy, wciąż siebie mamy i możemy razem iść przez życie”. Potem ucałuj swoje dziecko i przytul je do siebie.

Powodzenia. I do usłyszenia w poniedziałek.