Dzień piąty – WDZIĘCZNOŚĆ

Zastanów się przez chwilę, za co podziękowałaś ostatnio swojemu dziecku. Kiedy to miało miejsce. Czy łatwo przechodziło Ci słowo dziękuję przez gardło? Z ogromnym bólem muszę stwierdzić, że przez egoistyczne nastawienie do życia uważamy, że nam się należy, że nie ma za co dziękować, bo przecież posprzątać pokój to jego obowiązek, wynieść śmieci, umyć samochód, pozmywać naczynia, zrobić zakupy itd.; lista ta może się nie kończyć. Nawet jeżeli wszystkie te czynności są obowiązkami, które nasi nastolatkowie mają wykonywać, słowo DZIĘKUJĘ nikomu nic nie ujmuje. Wręcz przeciwnie, łączy, spaja i zachęca do jeszcze większego zaangażowania.

Dziękuję. To słowo pokazuje tak wiele.. „Dziękuję” świadczy o tym, że myślisz nie tylko o sobie, ale przede wszystkim o nim. „Dziękuję” oznacza, że troszczysz się o własne dziecko i posiadasz empatię. Jesteś wdzięczna za to, że w ogóle coś zrobił pomimo swego buntu.

Psycholodzy odkryli, że wyrażanie wdzięczności i uznania dla innych osób jest jednym z najlepszych sposobów na zwiększenie własnego poczucia szczęścia, doznania uczucia radości, zmniejszenia stresu i złagodzenia stanów depresyjnych, dzięki czemu zwiększa się optymizm.

Wdzięczność jest także jednym z najważniejszych czynników sprzyjających odzyskiwaniu równowagi psychicznej po trudnych przeżyciach oraz przeżywaniu mniejszego stresu w obliczu problemów. Kiedy skupiamy się na wdzięczności za to, co dobrego nasza pociecha robi, nasz mózg zmusza nas do zmiany kierunków z pesymistycznego na optymistyczny. Wówczas zaczynamy dostrzegać, że nasz syn (leń jeden) potrafi coś zrobić, że jednak nie jest taki beznadziejny. To jest ten moment, w którym dostajemy zastrzyk energii, by mu więcej dziękować, by zacząć go doceniać, dowartościowywać, wspierać. Niesamowite jak jedno słowo może odmienić Wasze relacje, spojrzeć na trudne momenty z pozytywnej perspektywy. Jak może odmienić Wasz los i komunikację w rodzinie. Poprzez wdzięczność i dostrzeganie pozytywnych cech Twojego syna czy córki nabierasz ochoty, by poświęcać mu swój czas i cieszyć się jego obecnością.

Wdzięczność jest jak „witamina W”, ożywia i oczyszcza z toksyn nasze ciała, ducha i umysł. Im więcej wdzięczności zaczniesz okazywać swojemu dziecku, tym łatwiej będziesz zarządzać swoimi emocjami. Zaczniesz dostrzegać w sobie przemianę, z osoby zrzędzącej i ciągle narzekającej na osobę uprzejmą i hojną do swojego dziecka. Po kilku miesiącach stwierdzisz, że wdzięczność stała się Waszym kluczem do szczęśliwych relacji.

Wysoki poziom wdzięczności zmniejsza częstość występowania następujących zaburzeń:

– depresji,

– bulimii,

– fobii,

– uzależnienia od alkoholu i narkotyków.

Zastanów się jak często narzekasz na swoje dziecko. „Znowu nie posprzątałeś”, „dlaczego się nie uczysz”, „ciągle tylko telewizor i komórka, czy kiedyś zaczniesz się uczyć” … Ciągłe narzekanie i zwracanie uwagi powoduje, że wpadamy w błędne koło i utrwalamy w sobie zły nawyk. Nie widzimy zalet i pozytywów. Mama siedzącego nastolatka przy telewizorze widzi, że nic nie robi i marnuje życie. Tym czasem nie dostrzega, że nastolatek może oglądać coś wartościowego, co spowoduje rozwój w jego życiu, nie dostrzega, że lepiej jak jest w domu i ogląda telewizor niż miały przebywać godzinami poza domem bez kontroli. Dlatego w tym miejscu musi pojawić się wdzięczność. Wdzięczność za to, że woli spędzać z nami w domu czas, że to jest dla nas okazja do wyjścia ze strefy komfortu i nawiązywania kontaktu z  nim. Poznawania jego potrzeb i problemów, z którymi się zmaga. Pamiętaj! Im większą wdzięczność odczuwamy, tym większą mamy zdolność przebaczania i tym samym zmniejsza się ryzyko pogrążenia w smutku, zgorzknieniu i żalu.

Podsumowując – skupianie się na tym, co nasz nastolatek robi źle, albo czego nie robi, odbiera nam poczucie szczęścia i negatywnie wpływa na nasze relacje. Natomiast skupianie się na tym, co potrafi zrobić dobrze, poprawia stan ciała, ducha i umysłu (czyli naszej duszy).

Narzekały dwa sandały

Ten za duży

Ten za mały.

W końcu stopy nie wytrzymały

I tak się odezwały.

 

Czy za duży, czy za mały

Cieszymy się, że was mamy.

Bez was nasze stopy

Tego żaru by nie wytrzymały.

Jak myślisz ile kosztuje wdzięczność? Ile za nią musisz zapłacić? Wdzięczność nic nie kosztuje, jest całkowicie darmowa, a jej wyrażanie zajmuje niewiele czasu.

 „Ludzie okazujący wdzięczność mniej zwracają uwagę na dobra materialne, rzadziej oceniają sukces swój i innych ludzi z punktu widzenia zgromadzonego bogactwa, są mniej zazdrośni i chętniej dzielą się swoim dobytkiem z innymi ludźmi w porównaniu z osobami niechętnie okazującymi wdzięczność”.

Robert Emmos i Michale McCullough

Jeśli jesteś zainteresowana nauczeniem się okazywania wdzięczności skorzystaj z poniższych rad:

  1. Zrób dziennik wdzięczności. Wypisz co najmniej pięć rzeczy, za które odczuwasz wdzięczność względem swojego nastolatka. Jeśli zechcesz uczyć wdzięczności swoje dziecko, możesz zachęcić je do narysowania jej, bądź opisania. Np. jeśli Twój nastolatek odczuwa wdzięczność za to, że przygotowałaś mu obiad, czy kanapki do szkoły. Może narysować posiłek, rodzinę siedzącą przy stole, wspólnie spożywającą posiłek. Jeśli jest wdzięczny za laptopa, którego mu kupiliście, może zrobić Ci laurkę, czy kartkę dziękczynną. Im więcej twórczości i kreatywności, tym lepsza zabawa i radość. Nie ma nic lepszego niż wdrażanie wartości w rodzinie i zachęcania każdego jej członka do ich przestrzegania.
  2. Podczas zapisywania wdzięczności zastanawiaj się nad swoimi emocjami. Co tak naprawdę wywołuje w Tobie poczucie wdzięczności. Jak to wpływa na Twoje samopoczucie. Opisz to, co czujesz. Nazwij te uczucia, baw się nimi. Ucz się siebie, a zobaczysz ile ciekawych wniosków wyciągniesz.
  3. Jeśli masz problem z wypowiadaniem słów dziękuję. Zacznij najpierw powtarzać sobie w myślach a następnie wypowiadaj na głos, „dziękuję, dziękuję, dziękuję”.

Wdzięczność jest eliksirem pozwalającym nam odzyskać spokój i łagodność, dlatego życzę Ci aby słowo „dziękuję” stało się twoim codziennym posiłkiem.

Pozdrawiam Sylwia 😊